Zamknij menu

Numer 1- Luty 2021

Na skróty do długowieczności

na skróty do długowieczności Długowieczność

Drodzy folołersi, dobrymi chęciami piekło wybrukowane, a na skróty puszczą białowieską można dojść pod Stalingrad, ale jak się wie, po której stronie drzewa rośnie mech, to i w pochmurny dzień człowiek sobie poradzi.

Zatem dla początkujących długowiecznych rad kilka:

Na początek zimny prysznic.

Po skokach narciarskich, na równi z szachami (bo Gambit) mamy nowy sport narodowy, czyli morsowanie. I bardzo dobrze bo ekspozycja na zimno, najlepiej w połączeniu z fizyczną aktywnością bardzo dobrze wpisuje się w tematykę długowieczności.
To dobry pretekst, żeby wyjaśnić jedno z kluczowych zagadnień biologicznych dla długowieczności. Otóż na poziomie subkomórkowym elektrowniami naszego organizmu są mitochondria, które w ilościach od kilku do kilku tysięcy zamieszkują każdą komórkę naszego ciała. Główną rolą mitochondriów jest wytwarzanie ATP (trifosforan adenozyny), który jest energetyczną walutą życia. W mitochondriach dochodzi do utleniania, czyli spalania, czego efektem jest produkcja energii oraz tworzenie materiału budulcowego komórek. W miarę jak przeskakują nam kolejne liczby w prefixie wieku, a prezenterzy telewizyjni stają się młodzi, potem już dziecinni, mitochondria w naszych komórkach obumierają, a te co żyją pracują coraz ospalej i mniej wydajnie. Aby temu zapobiegać kontaktujcie się organoleptycznie z zimnem, np. poprzez chłodne prysznice.

Albowiem naukowcy maltretując myszy rzecz ciekawą odkryli. Zorganizowali stworzeniom kolonie sportowe dzieląc je na 4 grupy: termoneutralność bez ćwiczeń, ćwiczenia w neutralnej temperaturze, zanurzenie w zimnej wodzie, ćwiczenia w niskiej temperaturze. Ćwiczeniem jakie wykonywały myszy było pływanie. Po 8 tygodniach stwierdzono, że „ćwiczenia i ekspozycja na zimno sprzyjały zwiększonej ekspresji genów związanych z biogenezą mitochondrialną w mięśniu płaszczkowatym”, co możemy przetłumaczyć na wzrost namnażania się mitochondriów.

Niezależnie inne badania trochę pobocznie wykryły równie ciekawą zależność:

zimno powoduję wzrost poziomu tzw. białka zimnego szoku (w oficjalnych periodykach znajdziecie je pod nazwą RBM3). Podnoszenie poziomu tegoż zapobiega obumieraniu komórek nerwowych na skutek Alzheimera czy innych chorób neurodegeneracyjnych, które najpierw prowadzą do zanikania synaps łączących neurony, a potem obumierania komórek mózgu.

Zatem krioterapia wspiera także utrzymanie w dobrej kondycji naszego mózgu. Tu uwaga, nadmierny kontakt z zimnem skutkuje efektem odwrotnym: komórki nerwowe obumierają i już się nie odbudowują. Zatem na morskie oko w szortach nie wchodzimy.

Aktywność fizyczna działa podobnie do kontaktu z zimnem.

Dotleniamy organizmu, zachęcamy nasze mitochondria do efektywnej pracy i własnego rozmnażania: lepiej 4 w tygodniu razy po 1h wyjść pobiegać, poskakać i się porozciągać, niż spędzać na siłowni pół soboty. Ciekawe są spostrzeżenia dotyczące sportów szczególnie dobrych dla naszego mózgu, tu podobno na pierwszy plan wskakują dyscypliny wymagające uważności, np.: tenis i squash. Ale biohacking to temat kolejnego numeru naszego magazynu.

Tajemniczy gen FOXO3, czyli głodówka albo/i suplementacja

U osób którym stuknęła przysłowiowa setka i nadal pamiętają imiona swoich wnuków zdefiniowano ekspresję tytułowego genu. Jest on potencjalnie aktywny średnio u co trzeciej osoby i u wszystkich stulatków. Tu równanie jest proste i bez niewiadomych. Jeśli masz aktywny tenże gen to, o ile nie pojedziesz walczyć o wolność południowego Sudanu jest wysoce prawdopodobne, że stuknie Ci setka. Masz aktywny czy nie – już się nie lękaj: odkryto metody, które go obudzą. Potwierdzono na to przynamniej dwa sposoby; pierwsza metoda to stosowanie chwilowych (jednodziennych) głodówek (ograniczenie pożywienia – patrz też aufagia), drugim sposobem jest suplementacja astaksantyną – substancją występującą w morskim krylu lub algach, rzeczywiście zalatuje rybą.

Stany zapalne

Unikajmy jak ognia przewlekłych stanów zapalnych. O ile te chwilowe jak obrzęk po stłuczeniu kola nie są groźne, to te, które ciągną się często latami, są mało widoczne – to prawdziwi cisi skrytobójcy. Na pewno warto w tej materii zrobić sobie odpowiednie badania, a ważne jest także zwykłe sobie się przyglądanie. Tu w sukurs przyjdą nam też naturalne suplementy, w które warto zaopatrzyć swoją domową apteczkę, a są to: kurkumina (ważne aby przyjmować z pieprzem, lepiej się wchłania), imbir, olej rybi i moja ulubiona roślinka bacopa monnieri.

 

 

Myślę więc jestem. Uwaga! Przeczytaj kilka razy

Nasze ciało nie odróżnia wyobrażeń od realnego zagrożenia i reaguje na nie tak, jakby faktycznie miały miejsce. Twój mózg generuje wewnętrzną rzeczywistość, którą reszta ciała odbiera jako prawdę. Wyobraź sobie, że siedzisz w czołgu i jesteś odpowiedzialny za ładowanie naboi. Zatem jak dostajesz rozkaz od człowieka na wieżyczce, że widzi cel i trzeba ładować, to ładujesz. Tak reagują Twoje tkanki i komórki Twojego ciała na komendy mózgu, który nie jest doskonały, bo żyje często mitami. I tu jest dildo pogrzebane. Medytuj, staraj się myśleć pozytywnie, stosuj chytre chwyty, np. uśmiechnij się na siłę; badania wykazały, że sam ruch mięśni w uśmiech powoduje generowanie z mógu neurotransmiterów poprawiający nastrój.

Stres chwilowy, a długotrwały. Ten pierwszy jest dobry, drugi – zabójczy. Dlatego w radzeniu sobie ze stresem tak ważna jest profilaktyka, której istotnym elementem jest zapobieganie tworzeniu negatywnych wzorców myślowych i nauczenie się pozytywnego myślenia. Patrz uwagi wyżej.

Tematu w żadne sposób nie wyczerpałem, ale miało być na skróty więc kończę ten list, 24.01.21 godz. 21.58 słowami:
badania naukowe są zgodne: jesteśmy predysponowani do życia 120 lat. Fakt, że żyjemy krócej jest zapewne formą adaptacji i zabiegiem ze strony ewolucji mającym na celu skonstruowanie jednostki jak najlepiej predysponowanej do przeżycia. Z każdorazową reprodukcją wiążą się mutacje i polimorfizmy genetyczne, które przybliżają nas do osiągniecia jednostki idealnie dostosowanej. Z punktu widzenia ewolucji – im szybciej umieramy, tym szybciej musimy się reprodukować.
Świadoma wiedza o tym, może doprowadzić do sprzęgnięcia zwrotnego ewolucji, którego rezultatów żadna heurystyka nie przewidzi. Ale jak by nie liczyć pamiętać trzeba, że życie to gra o sumie zerowej.

 

Łukasz Gołoś – organizator Festiwalu Wibracje, z wykształcenia archeolog i dziennikarz, hobbystycznie podróżnik – filmowiec, miłośnik staropolskiej kuchni wegetariańskiej. Kibicuje naukowcom w pracach nad połączeniem modelu standardowego mechaniki kwantowej z teorią względności. Popiera grawitację i zdrowy rozsądek. Brakuje mu czasu na regularne uzupełnianie profilu na fb, preferuje życie w realu.

Ciało Długowieczność Psyche